Diagnoza w procesie psychoterapii
Diagnoza to potężne narzędzie w pracy terapeutycznej. Daje ulgę, wyjaśnia chaos i pozwala nazwać to, co wcześniej wydawało się nieuchwytne. Dla wielu pacjentów otrzymanie diagnozy oznacza moment przełomowy – wreszcie wiedzą, co się z nimi dzieje. Jednak w procesie psychoterapii diagnoza może stać się zarówno kluczem do dalszego rozwoju, jak i pułapką.
W psychoterapii zdarzają się sytuacje, w których pacjent utożsamia się z diagnozą na tyle mocno, że staje się ona filtrem dla całej rzeczywistości. „Mam ADHD, dlatego się spóźniam. Nic na to nie poradzę.” „Mam depresję, więc moje życie musi wyglądać w ten sposób.” Tego rodzaju podejście, choć zrozumiałe, może prowadzić do ograniczenia potencjału pacjenta w psychoterapii.
W tej części artykułu przyjrzymy się, dlaczego diagnoza, mimo swojej wartości, nie powinna być traktowana jako odpowiedź na wszystko. Zbadamy, jak psychoterapeuta, koncentrując się na świecie wewnętrznym pacjenta, może wspierać go w przekraczaniu ograniczeń narzuconych przez etykietę diagnozy.
Diagnoza jako początek, nie koniec drogi
W procesie terapeutycznym diagnoza powinna być traktowana jako punkt wyjścia – narzędzie, które pomaga zrozumieć pewne wzorce zachowań czy trudności pacjenta. Jest jak mapa, która pozwala określić położenie, ale nie zastąpi podróży. Problem pojawia się, gdy pacjent widzi diagnozę jako „wyrok” lub zamyka się w jej ramach, unikając refleksji nad swoim światem wewnętrznym.
Otto Kernberg mówi, że to, co naprawdę determinuje nasze przeżycia, to sposób, w jaki integrujemy różne części naszego doświadczenia – zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Kiedy pacjent przyjmuje diagnozę jako jedyną narrację o sobie, może to wskazywać na trudności z pełnym rozumieniem swojego wewnętrznego świata. Diagnoza może wyjaśniać mechanizmy działania objawów, ale psychoterapia powinna pomóc pacjentowi zrozumieć głębszy sens jego przeżyć.
Pułapka utożsamienia się z diagnozą
Według Kernberga zdrowie psychiczne wymaga zdolności połączenia w sobie różnych, czasem sprzecznych aspektów doświadczeń. Jeśli pacjent widzi siebie wyłącznie przez pryzmat diagnozy, może to sugerować trudności z integracją tych doświadczeń w bardziej złożony obraz siebie. Psychoterapia będąca narzędziem, pomaga pacjentowi zobaczyć siebie jako osobę pełną, a nie ograniczoną przez etykietę diagnozy.
Diagnoza często skupia się na objawach, czyli na tym, co najbardziej rzuca się w oczy. Z punktu widzenia psychoterapii ważniejsze może być jednak to, co dzieje się głębiej – wewnętrzne konflikty, obrazy osób znaczących, przeżycia i relacje, które nadają kontekst objawom. Otto Kernberg podkreślał, że to nie objawy definiują osobowość, ale sposób, w jaki jednostka przeżywa i organizuje swój wewnętrzny świat.
Pacjent, który zatrzymuje się na poziomie objawów, może unikać bardziej wymagającej eksploracji. Dlaczego? Bo zajrzenie głębiej wiąże się z konfrontacją z tym, co niewygodne lub bolesne: z lękami, niepewnością, a często z poczuciem winy. Rolą psychoterapeuty jest pomóc pacjentowi dostrzec, że poza objawami kryje się jego wyjątkowa historia – złożona, pełna sprzeczności, ale również możliwości.
Przykładem może być sytuacja, gdy pacjent zgłasza trudności z kontrolowaniem emocji. Diagnoza może tłumaczyć te trudności na poziomie neurobiologicznym, ale zadaniem terapeuty jest zbadać:
-
-
Co dzieje się w pacjencie, gdy emocje zaczynają go przytłaczać?
-
-
-
Jak pacjent przeżywa siebie w takich sytuacjach?
-
-
-
Jakie znaczenie te emocje mają w jego życiu?
-
Z czasem pacjent zaczyna odkrywać, że za jego objawami kryją się unikalne wzorce myśli i uczuć, które można zrozumieć, a nie tylko kontrolować.
Równowaga między diagnozą a tożsamością
W psychoterapii ważne jest, aby diagnoza nie przyćmiła prawdziwej pracy nad sobą. Pacjent, który identyfikuje się wyłącznie z diagnozą, może podświadomie unikać konfrontacji z bardziej złożonym obrazem siebie, co może wskazywać na trudności z integracją doświadczeń pozytywnych i negatywnych, świadomych i nieświadomych.
Kiedy pacjent postrzega diagnozę jako jedyną narrację o sobie, może to prowadzić do uproszczenia jego tożsamości: „Mam ADHD, dlatego zawsze tak działam.” Taka perspektywa może być formą obrony – ucieczką od bardziej niejednoznacznych, ale też bardziej autentycznych aspektów siebie. Zgodnie z teorią Kernberga, zadaniem terapeuty jest pomoc pacjentowi w odkrywaniu tych ukrytych części jaźni i integracji ich w spójniejszy obraz siebie.
Przykładem może być proces, w którym pacjent zaczyna rozumieć, że diagnoza wyjaśnia pewne mechanizmy jego działania, ale nie definiuje go całkowicie. Psychoterapia pomaga mu odkryć, że jego reakcje czy zachowania są również związane z osobistą historią, relacjami i wewnętrznymi konfliktami. To właśnie ta złożoność pozwala mu wyjść poza ramy diagnozy i zacząć postrzegać siebie w sposób bardziej pełny.
Kernberg podkreśla, że integracja to proces wymagający odwagi, ale też prowadzący do poczucia większej wewnętrznej wolności. Pacjent odkrywa, że nie musi być „zawsze taki sam” – zyskuje przestrzeń na rozwój i zmianę.
Przykład:
Pacjent, który po diagnozie ADHD koncentruje się jedynie na problemach z organizacją czasu i zorganizowaniem dnia, może nie dostrzegać innych, istotnych aspektów swojego życia – takich jak potrzeba bliskości czy lęki związane z przeszłymi relacjami. Może nie dostrzegać tego jak pacjent poprzez spóźnienia nieświadomie może sabotować zawieranie nowych relacji. Na przykład dezorganizacja czasu może być argumentem by uniknąć spotkania lub zrazić do siebie ludzi, a dziać się może to z powodu nienazwanego lęku.
Podczas psychoterapii eksplorujemy ten wewnętrzny krajobraz, co pozwala na konstruowanie bardziej złożonego obrazu siebie – takiego, który obejmuje zarówno te wyzwania, jak i zasoby, którymi pacjent dysponuje. Nie oznacza to umniejszania lub ignorowania trudności wynikających z objawów. A wręcz przeciwnie. Dostrzeżenie trudności pacjenta i wyjście poza nie razem z pacjentem może stać się dobrym fundamentem do dalszej psychoterapii.
Kierunek rozwoju: od diagnozy do wewnętrznego wzrostu
Jednym z celów psychoterapii jest umożliwienie pacjentowi odkrycie tych wewnętrznych różnorodności i uruchomienie zdolności adaptacyjnych, które mogą mu pomóc wyjść poza ograniczenia narzucone przez diagnozę. Pacjent, który jest w stanie przyjąć diagnozę, ale jednocześnie widzi siebie jako zdolnego do zmiany i rozwoju, zyskuje większą swobodę w działaniu. Terapia może być przestrzenią, w której pacjent uczy się, jak radzić sobie z trudnościami, nie rezygnując z możliwości zmiany. Praca terapeutyczna powinna być więc skierowana na eksplorację tych aspektów, które pozwalają pacjentowi nie tylko lepiej zrozumieć siebie, ale także aktywnie kształtować swoją przyszłość.
Podsumowanie
Diagnoza jest ważnym elementem procesu terapeutycznego, ale nie powinna stać się końcem drogi, a jedynie punktem wyjścia do głębszego zrozumienia siebie. W terapii kluczowe jest przekroczenie prostych etykiet i objawów, aby dotrzeć do prawdziwego, wewnętrznego świata pacjenta.
Otto Kernberg podkreśla, że uzyskanie zdolności do integracji różnych, czasem sprzecznych aspektów jaźni – zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych prowadzi do uleczenia tożsamości. Terapia powinna uczyć pacjenta odkrywania tych aspektów i konstruowania spójniejszego obrazu siebie. To proces, który wymaga odwagi i otwartości na siebie, ale prowadzi do autentycznego wzrostu i większej wewnętrznej wolności.
Warto pamiętać, że diagnoza powinna być traktowana jako narzędzie, a nie jako ograniczenie. To właśnie praca terapeutyczna, która wspiera eksplorację wewnętrznego świata pacjenta, może kierować na drogę zmiany i procesu zdrowienia.


