Rozproszenie Tożsamości: Niepowodzenie w integracji pozytywnych i negatywnych doświadczeń

Dr. Otto Kernberg – uznany psychoanalityk i psychiatra, autor podejścia strukturalnego w diagnozie i leczeniu pacjentów z szerokim spektrum zaburzeń psychicznych.

Poniższy tekst został opracowany na podstawie filmu gdzie dr. Otto Kernberg wyjaśnia na czym polega rozproszenie tożsamości u pacjentów cierpiących na zaburzenia osobowości.

Właściwie od samych narodzin, tworzą się dwie równoległe i niezależne części doświadczenia. Pierwsza, czyli szczęśliwy świat w którym zadowolone „ja” pozostaje w relacji z zadowolonym innym (opiekunem) oraz zgoła inny świat w którym niezadowolone „ja” pozostaje w
relacji z niedającym satysfakcji, denerwującym innym. Te wczesne warunki psychiczne w naturalny sposób, stopniowo ulegają modyfikacji, kiedy zaczynasz zdawać sobie sprawę. że idealna mama czasem staje się tą która frustruje a Twoje zadowolone „ja” czasami staje się przerażonym „ja”. Tak więc wspomniane doświadczenia zaczynają nabierać różnych odcieni w jednostce, w której integrują się pozytywne i negatywne doświadczenia w całościowe poczucie siebie jako osoby oraz integracji ulegają psychiczne reprezentacje innych osób jako ani całkowicie dobrych ani całkowicie złych, ale bardziej różnorodnych i złożonych. W tej sytuacji zostajesz ze zintegrowanym poczuciem siebie oraz zintegrowanym poczuciem innych (szczególnie) ważnych osób – to właśnie jest normalna tożsamość tak jak do tej pory to opisałem.

Natomiast jeżeli przeważają negatywne doświadczenia i są one tak potężne i silne że wspomniana kombinacja czy fuzja nie jest możliwa do osiągnięcia, wtedy można powiedzieć, że jednostka utknęła z dwiema oddzielonymi częściami oraz nieustannym wysiłkiem psychicznym by
utrzymywać je w oddzieleniu od siebie aby z kolei uniknąć poczucia, że pozytywne doświadczenia zostaną skażone przeważającymi negatywnymi doświadczeniami w taki sposób, że jej świat stanie się koszmarem. Następnie mamy pewne psychologiczne struktury które nazywamy mechanizmami obronnymi, które oddzielają wszystkie pozytywne doświadczenia od wszystkich negatywnych. Nazywamy je rozszczepieniem lub prymitywnym oddzieleniem. Wtedy oddzielamy idealny wewnętrzny świat od tego negatywnego który staje się prześladowczym i mamy tendencję do przypisywania (wyrzucania na zewnątrz) wszystkich negatywnych rzeczy (uczuć czy intencji) innym i staramy się je kontrolować tak aby nie zostały nam zwrócone jako nasze. Tak więc mamy oddzielanie i przypisywanie oraz poczucie wszechmocnej kontroli a także tendencję do zaprzeczania, że przeżywamy cokolwiek negatywnego. Wszystkie te pierwotne operacje obronne są częścią zachowania i tego co obserwujemy u pacjentów z zaburzeniem osobowości z pogranicza oraz w ogóle w przypadkach ciężkich zaburzeń osobowości. To co dzieje się w przypadkach głębokich zaburzeń osobowości, to że osoby cierpiące na te zaburzenia utknęły na poziomie braku integracji obrazu własnego ja i braku integracji obrazu innych znaczących osób. Innymi słowy utknęły w czymś co nazywamy dyfuzją tożsamości. To co leży u podstawy dyfuzji tożsamości to fiksacja (zatrzymanie) na wczesnych fazach rozwoju psychologicznego zanim jeszcze rozpoczynają się procesy integracji.

mgr Marcin Bielecki
mgr Marcin Bielecki jest psychologiem, dyplomowanym psychoterapeutą oraz trenerem I stopnia (Trener Warsztatu i Umiejętności Psychospołecznych). Czytaj więcej